I see you lookin' at me...

...like I'm some kind of freak!

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

An apple a day keeps the doctor away!

Ach, ileż to ekscytujących rzeczy działo się przez ostatnie dni. Wiadomością numer jeden jest zdecydowanie fakt, że mały Bobcio stracił swoją męskość. Miało to spowodować że przestanie wiecznie sikać na wszystkie kołdry, a my przestaniemy je prać i spać pod śpiworami. Bobcio ma to wszystko w swojej małej, zubożałej o jądra dupie i nadal sika. Zrobił jednak jakiś postęp, bo nie na kołdry a na poszewki i ręczniki.

Wiadomością numer dwa jest posiadanie przeze mnie Emu, które faktycznie są przekochane, ciepłe i najwygodniejsze na świecie (uwierzcie mi, to się czuje po kilku miesiącach chodzenia w podróbkach). Kolor czarny, więc jakoś niespecjalnie mój wymarzony ale nie dość że to był mój rozmiar, ostatnia para to jeszcze na wyprzedaży przecenione z 339 na 199. Jakoś przeboleję te kolor, a za pomocą wiadomości numer trzy niebawem zamówię sobie jakieś z internetu :)

Wiadomością numer trzy jest karta. Po roku próbowania wszystkich wariantów i wściekania się na wszystkie warunki/ kurierów, wreszcie ją mam. Cudowna rzecz.

A z takich rzeczy mniej pozytywnych to wczoraj były 42 urodziny mojego ojca i wybuchło małe zamieszanie w kwestii prezentu. Wzięło się to z tego, że Młodsza Siostrzyczka zapragnęła mu kupić kubek. Poszła za swoją przyjaciółeczką, niejakim Łosionkiem, do sklepu i wybrały całkiem słodziachny kubek w świnki. Kiedy ojciec rozpakowywał prezent, zauważył jednak czujnym okiem że kubek ma na metce swoją nazwę. Niefortunnie nazwa ta brzmiała IZA, czyli tak samo jak imię kobiety konia vel jego konkubiny której dla wyjaśnienia serdecznie nie cierpimy. Natychmiast skojarzył nazwę kubka i świnki jako jakąś aluzje, co jest o tyle śmieszne że nikt wcześniej nie zauważył tej głupiej metki. Dziecko płakało pół wieczoru, a on dzisiaj tłumaczył się że to był żart. Nie jestem tego w stanie osądzić sprawiedliwie, bo całą historię usłyszałam gdzieś w okolicach wielkiego płaczu Młodszej Siostrzyczki, a znam jej skłonność do przesady i ojca skłonność do obrażania się.
Jaki z tego wniosek? Nie wiązać z kobietami które nazywają się jak kubki :)
Mój prezent był o wiele bardziej przemyślany, co oznacza że podczas całej 1,5h godziny angielskiego w czwartek myślałam gdzie by tu wstąpić po drodze do domu i co mu kupić. Skończyło się na zupełnie niespodziewanym wejściu do księgarni (bo pierwotny, obmyślony misternie plan zakładał zestaw migdałów i truskawek w czekoladzie) i kupieniu dwóch książek których wartość na metkach z tyłu wynosi 90 zł, natomiast te z przodu informujące o wyprzedaży odkleiłam ;)
Niech się poczuje winny że dałam mu na urodziny droższy prezent niż on mi :P
Szczerze mówiąc wcale nie chciałam zostawiać tych metek, ale miałam skostniałe palce a to były te o zostawiają kleisty ślad. Zupełnie przypadkiem upiekłam dwie pieczenie na jednym ogniu :)

Ponieważ jak to śpiewała Nelly Furtado, all good things come to an end, i ta notka musi.

Piosenka na dzisiaj - Lady Gaga - "Alejandro".


I know that we are young.
And i know you may love me.
But i just can't be with you like this anymore.
Alejandro.





05.02.2010 o godz. 21:34
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)

Jordisonka
8.02.2010, 21:57
Jordisonka napisał(a):
Prościej byłoby nie kupować kubków wabiących się jak konkubiny obdarowywanych... Jaki fetysz... na kompie mam tylko 100 zdjęć żyrandoli...

bisia
6.02.2010, 22:36
bisia napisał(a):
Co do wiadomości nr 2. na początku się zaczęłam zastanawiać, gdzie trzymasz te strusie... :D:D:D
wiad. nr 3 - chodzi o konto w banku? ;> ja za niedługo też sobie zamierzam założyć.
wiad. nr 4 - wniosek drugi: nie kupować kubków na urodziny :D.

Koza
6.02.2010, 20:28
Koza napisał(a):
po 1. kocham tą piosenkę.
po 2. też chce emuu :<< po zimowych wyprzedażach i na podróbę mnie nie stać ale podobno też b. wygodna :))
Charlotte
I see you lookin' at me...
Skąd: Dissection room!
O mnie: Ghostbuster.
statystyki
sekcja użytkownika






free counters



Image Hosted by ImageShack.us


PUBLICONS.PL


GG
GG: 7356478